W 2002 roku, dzień przed LAN party, flashowałem BIOS w płycie ECS K7S5A. Przy takim zapisie zły obraz albo zanik prądu w trakcie zapisu kończył się płytą, która nie wstaje. Z kartami graficznymi jest tak samo: zmiana VBIOS-u to od zawsze wgranie nowego obrazu do kości flash na karcie. Narzędzia od Panchovixa omijają ten krok.
Jak działa ładowanie VBIOS-u bez flashowania
Zestaw składa się z edytora i dwóch loaderów. NVIDIA VBIOS Vix Editor pozwala zmienić limity mocy i napięcia, zakresy przesunięcia zegarów oraz ustawienia wentylatorów. Użytkownik zapisuje oryginalny VBIOS, edytuje kopię i ładuje ją przez sterownik. W Windowsie loader wpisuje obraz do klucza rejestru sterownika karty, gdzie sterownik Nvidii przy starcie urządzenia szuka podmiany VBIOS-u, i restartuje kartę poleceniem pnputil. W Linuksie robią to zmodyfikowane otwarte moduły jądra Nvidii przy starcie systemu. Kość flash na karcie nie jest zapisywana w żadnym momencie.
Projekt bazuje na wcześniejszej pracy użytkownika @pantsoftime z forum overclock.net nad mechanizmem vbios_override. Loader używa tych samych wartości w rejestrze co narzędzie mVolt+, więc VBIOS załadowany wcześniej przez mVolt+ zostanie zastąpiony. Polecenie verify sprawdza, czy sterownik faktycznie używa podmienionego obrazu, a unload przywraca stan sprzed pierwszego załadowania. Kod jest na GitHubie, na licencji GPL-3.0.
Jakie karty Nvidii obsługuje: RTX 50, 40, 30 i eksperymentalnie 20
Według README loadera na Windowsa Blackwella sprawdzono na RTX 5070: edytowany VBIOS załadował się i działał po restarcie samej karty, bez restartu Windowsa. Na Adzie przetestowano RTX 4090, na którym zadziałał podniesiony limit mocy 671 W i zakres przesunięcia zegara rdzenia do +1200 MHz. Na Ampere testy objęły RTX A2000 i laptopowy RTX 3050 6 GB, ale tam autor obniżał limity zamiast je podnosić. Turing jest oznaczony jako eksperymentalny: RTX 2080 Ti z podniesionymi limitami doszedł pod obciążeniem do około 458 W.
| Karta | Limit mocy: fabryczny → po edycji |
|---|---|
| RTX PRO 6000 Blackwell Max-Q | 325 W → 600 W |
| GeForce RTX 5090 | 600 W → 800 W |
| GeForce RTX 5080 | 360 W → 500 W |
| GeForce RTX 5070 Ti | do 450 W |
| GeForce RTX 5070 | 250 W → 350 W |
| GeForce RTX 5060 Ti | 185 W → 300 W |
| RTX PRO 4000 Blackwell SFF | 70 W → 105 W |
| GeForce RTX 4090 | 550 W → 671 W |
To ustawione limity, a nie zmierzony pobór mocy w grach ani przyrost wydajności. Karta z limitem 800 W nie musi tyle brać i nikt jeszcze nie pokazał, ile klatek daje taka zmiana.
Wymagania: sterownik 616.56 albo nowszy
Loader na Windowsa wymaga Windowsa 10 albo 11 w wersji 64-bitowej, konta administratora i sterownika Nvidii z gałęzi 616 albo 617, od wersji 616.56 (testowano na 617.42 i 617.70). Plik musi pasować dokładnie do modelu karty, czyli mieć ten sam identyfikator urządzenia PCI. Pełne zrzuty z dwoma bankami pamięci są odrzucane. Na Adzie i Ampere obraz trzeba przepakować narzędziem nvbios.exe z edytora, bo firmware ładuje najwyżej 512 KiB. Wersja linuksowa celuje na razie w gałąź sterowników 615.
Nvidia może ten mechanizm wyłączyć w dowolnej przyszłej aktualizacji sterownika. Autor zaleca, żeby po każdej aktualizacji kliknąć Verify i sprawdzić, czy podmiana nadal działa.
Bez flashowania to nie znaczy bezpiecznie
Nietknięta kość flash oznacza tylko tyle, że w razie problemu karta wraca do fabrycznego VBIOS-u po usunięciu wpisu. Sprzętu to nie chroni. Wyższe limity mocy, zegarów i napięć mogą skończyć się niestabilnością, przegrzaniem, zbyt dużym prądem na złączu zasilania albo trwałym uszkodzeniem karty. Autor i VideoCardz piszą to wprost: narzędzia są dla ludzi, którzy rozumieją zasilanie, limity napięć i wiedzą, jak odratować kartę. Przy RTX 5090, które dziś kosztuje ponad trzy razy więcej niż w cenniku, eksperyment z limitem 800 W robi się wyjątkowo drogi.
Ten sam odruch, który kiedyś kazał gotować ROM-y do HTC na XDA, a wcześniej flashować BIOS przed LAN party, nie zniknął. Zmieniło się tyle, że dziś można grzebać bez ryzyka uceglenia kości, a cała reszta ryzyka zostaje po staremu.



