<< wróć do listy
NISZA DF0:indivision-ecs-v4
Sprzęt14.06.2024news niszowy

Indivision ECS V4. Flicker fixer do starych miggy z dwa razy większym FPGA

Individual Computers szykuje Indivision ECS V4 — flicker fixer do OCS/ECS-ów z FPGA prawie dwa razy większym niż w trójce. Obraz przez VGA, konfiguracja na żywo z klawiatury i czarna płytka. Cena bez zmian, co dziś graniczy z cudem.

Bo migotanie w przeplocie to jeden z tych grzechów Amigi, które pokochaliśmy wbrew sobie. Kto siedział godzinami przed A500 podpiętym do telewizora, ten pamięta ten charakterystyczny drań-efekt w trybie interlace — obraz drgał tak, że po godzinie oczy prosiły o litość. Flicker fixer był marzeniem. Drogim marzeniem.

Individual Computers zapowiedziało czwartą odsłonę Indivision ECS. To flicker fixer i scandoubler w jednym, przeznaczony dla Amig z chipsetem OCS oraz ECS — czyli dla całej starej gwardii, od pięćsetki po sześćsetkę i A2000. Zadanie ma proste do opisania, trudne do wykonania: wziąć sygnał, którym Amiga karmiła telewizor, i podać go na monitor VGA tak, żeby nie drgał.

Serce układu to FPGA o pojemności prawie dwa razy większej niż w wersji trzeciej. W praktyce to zapas mocy na rzeczy, których V3 nie umiało dowieźć. Zegar generowany jest jako całkowite wielokrotności natywnego pixel clocka Amigi — brzmi jak nuda dla inżyniera, a oznacza obraz bez tych paskudnych artefaktów, które biorą się z rozjeżdżania taktowania. Do tego detekcja monitora przez EDID, więc karta sama dowiaduje się, co ma po drugiej stronie kabla.

Najwięcej frajdy zapowiada tryb live-config. Panoramowanie i zoom obrazu ustawiasz na żywo, z klawiatury, w trakcie grania. Wyobraźcie sobie starą produkcję, która upiera się przy trybie ucinającym pół ekranu — zamiast kląć, przesuwasz kadr palcem po klawiszach i grasz dalej. Do tego przezroczyste OSD, czyli menu, przez które widać, co dzieje się pod spodem. Poprawiono też obsługę interlace oraz tryb Graffiti.

Graffiti to smaczek dla grzebaczy. Ten hack graficzny z lat dziewięćdziesiątych mało kto pamięta, a jeszcze mniej ludzi używało go na poważnie. Że V4 w ogóle się nim przejmuje, to gest w stronę tych najbardziej upartych — a lubię takie gesty.

Płytka jest teraz czarna. Drobiazg, wiem, ale czarny PCB zawsze wygląda poważniej niż zielony (no bo każdy tak ma). Dostępność ustawiono na 15 lipca 2024. Cena? Bez zmian względem V3. I to jest zdanie, które w dzisiejszych czasach czytam dwa razy, żeby się upewnić, że dobrze widzę.

Bo utrzymanie ceny przy podwojonym FPGA to w tym hobby rzadkość na granicy przyzwoitości. Sprzęt amigowy potrafi drożeć z miesiąca na miesiąc, a tu firma dokłada mocy i nie rusza metki. Jak dla mnie to najmocniejszy argument całej zapowiedzi — mocniejszy niż samo OSD czy zoom.

◆ ◆ ◆
Moje trzy grosze

Stare scandoublery pamiętam jako sprzęt z czasów, gdy monitor VGA potrafił kosztować więcej niż cała Amiga. Robiły swoje, ale każda zmiana trybu to była loteria — czasem łapały, czasem pokazywały czarny ekran i kazały się domyślać. Jeśli V4 rozwiązuje to detekcją EDID, biorę w ciemno.

Niszowe? Bardzo. Flicker fixer do OCS/ECS to produkt dla ludzi, którzy nadal odpalają pięćsetkę na monitorze, a nie w emulatorze na laptopie. Ale właśnie dla takich ludzi ten serwis istnieje.

Sam do dziś nie rozstrzygnąłem, na czym najlepiej grać na starych miggy — prawdziwy telewizor CRT, jakiś flicker fixer, a może od razu emulacja i święty spokój. Bo czuję, że to temat, który dzieli scenę mocniej niż niejedna wojna o Workbench kontra MorphOS.

#Indivision#Individual Computers#flicker fixer#ECS#OCS