<< wróć do listy
DF0:settlers-ii-gold-a
Gry19.09.2025

The Settlers II Gold Edition na Amidze. Oficjalnie, z licencją Ubisoftu i polską wersją

Osadnicy, których pamiętacie z pecetów, dostają legalny, licencjonowany port na Amigę — z wszystkimi misjami i, uwaga, polską wersją językową w komplecie.

Bo Settlers II to gra, która została w pamięci przez te małe ludziki dreptające ścieżkami z towarem na plecach. Postawiłeś tartak, a one już niosły deski na budowę. Zabrakło drogi — i cała gospodarka stawała, bo osadnik nie miał którędy iść. Ktokolwiek wciągnął się w tę logistykę w latach dziewięćdziesiątych, ten do dziś patrzy na mrówki z pewnym zawodowym szacunkiem.

I właśnie ta gra dostaje coś, w co ciężko było uwierzyć. „The Settlers II Gold Edition” wychodzi na Amigę jako oficjalny, licencjonowany port. Licencji udzieliło Ubisoft Blue Byte — czyli prawa są czyste, bez scenowego przymykania oka. Konwersję przygotowuje zespół Look Behind You, firmujący się adresem lookbehindyou.de.

Teraz łyżka dziegciu, bo wymagania nie są skromne. Gra chce Amigi AGA albo karty graficznej RTG. Do tego procesor 68040 lub mocniejszy. Na gołej A1200 prosto z pudełka tego nie odpalicie — trzeba turbo. To port dla maszyn podrasowanych, nie dla stockowej pięćsetki spod telewizora, i lepiej wiedzieć o tym przed zamówieniem niż po.

W zamian dostajecie komplet zawartości. W pudełku siedzą wszystkie misje z Settlers II oraz dodatek Mission CD. Czyli nie okrojona wersja na pokaz, tylko pełen materiał, ten sam, przy którym niejeden z nas przesiedział pół nocy, budując drogi zamiast spać.

A teraz rzecz, która nas obchodzi najbardziej. Gra wychodzi w czterech wersjach językowych — angielskiej, niemieckiej, francuskiej i polskiej. Polska wersja oficjalnego, licencjonowanego portu na Amigę w 2025 roku. Przeczytałem to zdanie dwa razy, żeby się upewnić, że dobrze widzę. Bo takich zdań nie pisze się co tydzień.

Premiera wyznaczona jest na 18 października 2025. Gra ma wyjść w wersji pudełkowej oraz cyfrowej, więc każdy wybierze po swojemu — kolekcjoner karton na półkę, pragmatyk plik na dysk. Jedno i drugie legalnie, z licencją, z polskim menu.

I tu muszę powiedzieć wprost, bo mnie to autentycznie rusza. Oficjalny, licencjonowany port dużego klasyka na Amigę to dziś rzadkość granicząca z ewenementem. Że robi go osobny zespół, z błogosławieństwem Ubisoftu, i jeszcze dokłada polską wersję — to sytuacja, którą dekadę temu obstawiłbym jako czysty żart. A jednak. Data w kalendarzu stoi.

◆ ◆ ◆
Moje trzy grosze

Mam do tego wydania stosunek cieplejszy, niż wypada przyznać, bo Settlers II potrafiło zjeść więcej nocy, niż ktokolwiek planował. Wrócić do niego na Amidze, legalnie i po polsku, to domknięcie pewnego koła dla całego pokolenia, które grało w to po nocach. Ale nie oszukujmy się — te wymagania odetną sporą część sceny. Bez turbo i bez AGA albo RTG obejdziecie się smakiem, i to trzeba powiedzieć głośno, zanim ktoś zamówi w ciemno.

Polska wersja to jednak argument, który bije wszystkie inne. Bo licencjonowany klasyk z oficjalnym polskim tłumaczeniem na naszą maszynę to coś, o czym w latach dziewięćdziesiątych mogliśmy pomarzyć, grając po angielsku ze słownikiem pod ręką. Look Behind You odrobiło tu pracę, za którą należy się więcej niż grzecznościowe klaśnięcie. Należy się zamówienie.

Zostaje pytanie sprzętowe: czy stara konfiguracja dogoni 68040 — AGA z turbo albo karta RTG. Podejrzewam, że część sceny już przelicza to w głowie, zamiast cieszyć się samą zapowiedzią. A oryginalne pecetowe Settlers II na dyskietkach to dziś zabytek klasy muzealnej — i dobrze, że klasyk dostaje na Amidze drugie, legalne życie.

#Settlers II#Ubisoft#AGA#RTG#polska wersja