<< wróć do listy
NISZA DF0:vamiga-4-4-retrova
Emulacja24.02.2026news niszowy

vAmiga 4.4. Obrazy dyskietek montujesz jak zwykłego pendrive'a

Dirk Hoffmann dołożył do swojego macowego emulatora RetroVault — obrazy dysków montowane przez macFUSE jak normalny wolumin. Plus wreszcie łapane kliknięcia myszą.

vAmiga to emulator Amigi na maca robiony przez Dirka Hoffmanna, z obsesją na punkcie dokładności co do cyklu. Odwzorowuje A500, A1000 i A2000, a każdy dostęp do pamięci wykonuje w tym samym cyklu DMA co oryginał. To nie jest emulator do „byle Turrican ruszył” — to emulator dla ludzi, którzy chcą wiedzieć, jak maszyna naprawdę myśli.

W lutym 2026 wyszła wersja 4.4b6, a w niej rzecz, która brzmi jak drobiazg, a zmienia codzienną robotę: RetroVault. Wykorzystuje macFUSE i montuje obrazy retro dysków jak zwykły wolumin w systemie. Innymi słowy — ADF widzisz w Finderze jak podpięty pendrive, przeciągasz pliki myszą i tyle.

Kto kiedykolwiek żonglował plikami między hostem a wirtualną Amigą, wie, jaki to był dotąd cyrk. Albo przez sieć, albo przez specjalne narzędzia do rozpakowywania ADF-ów, albo przez taniec z hardfile'ami. RetroVault sprowadza to do przeciągnij-i-upuść. Banał, na który czekało się latami.

Kolejna beta, 4.4b7, to już wersja szlifująca, a nie przewracająca stolik. Głównie porządki i wygładzanie po większych zmianach z poprzedniego wydania. Najważniejsza pojedyncza poprawka dotyczy myszy — pod nowszymi wersjami macOS ludziom gubiły się kliknięcia, i to akurat na świeżych systemach. Zostało załatane.

Ten drobiazg z myszą to zresztą klasyk emulatorstwa. Możesz mieć chipset odwzorowany co do cyklu i copper liczący rastry z aptekarską dokładnością, a i tak wściekniesz się o to, że co trzecie kliknięcie w ikonę Workbencha przepada. Detale hosta potrafią zepsuć zabawę mocniej niż niedokładność krzemu.

vAmiga zostaje maszyną wyłącznie dla maca i celuje w konkretnego odbiorcę: kogoś, kto ceni wierność ponad wygodę i lubi grzebać w bebechach. Ale RetroVault pokazuje, że Hoffmann myśli też o zwykłym używaniu na co dzień, nie tylko o wykresach cykli.

◆ ◆ ◆
Moje trzy grosze

Cenię vAmigę właśnie za tę bezkompromisowość przy dokładności — to emulator, do którego zaglądasz, gdy chcesz zrozumieć, a nie tylko pograć. A RetroVault to dowód, że nawet taki purysta w końcu dochodzi do wniosku, że wygoda też jest wartością.

Sam siedzę na macu, więc próbowałem od ręki. Montujesz ADF, wrzucasz plik, odmontowujesz — jak z każdym innym dyskiem w systemie. Po dwudziestu latach kombinowania z przerzucaniem plików na wirtualną Amigę takie coś działa na mnie jak ciepła herbata. Drobiazg, a rozczula.

#vAmiga#macOS#RetroVault#emulacja#Dirk Hoffmann

Komentarze

Czytają wszyscy. Żeby dodać komentarz, zaloguj się — GitHub, Google albo e-mail.