BOOTBLOCK ROM 40.1 · · zero reklam · RSS · o serwisie
DF0: / Gry / worms-directors-cut-dodatek-30-lat
Gry · 08.08.2026

Worms: The Director's Cut. Dodatek po 29 latach, za darmo

Legendy nie dostają łatek po 29 latach. Wormsy właśnie dostały — Andy Davidson wrócił do amigowego Director's Cut z 40 planszami, 10 terenami i 50 bankami mowy, i nie chce za to złotówki.

autor: Maxczytanie: 8 minpublikacja: 08.08.2026
df0:worms-directors-cugrafika 300×170
Worms: The Director's Cut. Dodatek po 29 latach, za darmo

Wormsy nie potrzebowały sieci ani drugiego pada. Jedna klawiatura krążyła między czterema osobami, każdy czekał na swoją turę i komentował cudze strzały — i tak schodziło całe popołudnie. Na wagarach albo, jak się u nas mówiło, na bajach.

W piątek 7 sierpnia doszła do tego nowa zawartość. Nie do tych Wormsów, w które grałem — do Director's Cut, wersji z 1997 roku zrobionej wyłącznie pod Amigi z AGA. Złożył ją Andy Davidson, ten sam, który napisał oryginał. Do spółki z Benem „Squirminator2k” Paddonem.

Paczka nazywa się 30th Anniversary Expansion Pack, bo rocznicę liczy się od Wormsów z 1995 roku, nie od Director's Cut. W środku ponad 40 plansz, ponad 50 zestawów sampli, dziesięć terenów DIY razem z zestawami gór i bonusowa paczka drużyn „Class of 2026”. Sample nie są nagrane od nowa — to banki mowy przekonwertowane z Worms 2, Armageddona i World Party, czyli z późniejszych, już nieamigowych odsłon, na format, który łyka silnik z 1997 roku. Plansze w dużej części pochodzą od grup z amigowej demosceny.

Worms: The Director's Cut — plansza w śniegu z bałwanem i tabliczką Piste
Teren śnieżny w oryginalnym Director's Cut. Natywne 320×256 na AGA, tu powiększone bez wygładzania. Zrzut: Lemon Amiga

Jak zainstalować dodatek do Worms: The Director's Cut

Dystrybucja jest z epoki: LhA albo ZIP, do wyboru. Całość rozpakowujesz do szuflady WORMSDC, sample osobno do WORMSDC/TWSAMPLES. Żadnego instalatora, żadnego launchera, żadnego konta. Directory Opus, dwa panele, archiwum w prawym — i tyle roboty.

Jest jeszcze jeden szczegół i to on podoba mi się najbardziej. W generatorze krajobrazu klikasz prawym, wpisujesz CUSTOM, zatwierdzasz enterem — a gra losuje jedną z nowych plansz. Lewy przycisk losuje kolejną. Ukryta komenda wklepywana w polu tekstowym, w 2026 roku. Nikt tego nie odkryje przypadkiem i chyba dokładnie o to chodzi.

Banków mowy jest ponad pięćdziesiąt, a wśród nich Polish. Obok Finnish, Hungarian, Norwegian i kilkunastu innych języków, plus rzeczy w rodzaju Cyberworms, Drill Sergeant, Formula One czy Thespian. Siedem paczek autorzy oznaczyli przypisem, że treść może być dla kogoś obraźliwa, i dopisali do tego jedno zdanie: „The 90s, eh? It was a different time”. Niczego nie wycięto, postawiono tabliczkę. Wolę to od cichego usunięcia pliku.

Jedną planszę Davidson zrobił razem z Jeffem Minterem z Llamasoftu i nie ukrywa, co o tym sądzi: „It's been an honour, and my favourite level in the game!”. Był też poziom w klimacie Red Dwarfa. Doug Naylor zgodę dał, zgody Roba Granta nie udało się zdobyć — Grant zmarł w lutym tego roku, w wieku 70 lat, a Davidson uznał, że dopominanie się w takiej sytuacji o papier byłoby nie na miejscu. Plansza nie weszła. Weszły za to poziomy inspirowane Ruff 'n' Tumble, bo na te zgoda jest.

Worms: The Director's Cut z 1997 roku — co było w oryginale

Wersja z 1997 roku nie była portem. Team17 dał Davidsonowi wolną rękę, a on zrobił Wormsy, które nie mogłyby powstać nigdzie indziej: 14 nowych broni ze Świętym Granatem Ręcznym (Holy Hand Grenade) włącznie, plansze jaskiniowe z sufitem, edytor poziomów nazwany Graffiti Mode, 300 kolorów na ekranie i parallax na dziewięciu warstwach. Wydawcą było Ocean. Trzy dyskietki. Wymagania: AGA, czyli A1200 albo A4000, i tylko one.

Worms: The Director's Cut — plansza jaskiniowa z sufitem i Super Sheep w locie
Plansza jaskiniowa, czyli mapa z sufitem — jedna z rzeczy, których nie miały Worms z 1995 roku. Zrzut: Lemon Amiga

Recenzje wyszły znakomite — CU Amiga dało 91%, Amiga Format 90%. Sprzedaż wyszła fatalnie, bo gra trafiła na rynek dokładnie wtedy, kiedy tego rynku już praktycznie nie było. Pięć tysięcy sztuk. To liczba o rynku, nie o grze. Davidson zapowiadał przed premierą, że robi najlepszą grę, jaka na Amidze powstała, i patrząc na to, co dowiózł, nie była to pusta przechwałka. Po prostu nie miał tego komu sprzedać.

Do branży wszedł bocznymi drzwiami. Zaczął w 1990 roku od artyleryjskiej gierki na kalkulatorze graficznym Casio, przeniósł pomysł na Amigę jako Lemartillery, potem przechrzcił na Total Wormage i wysłał na konkurs programistyczny Blitz BASIC-a organizowany przez Amiga Format. Konkursu nie wygrał. Rozesłał grę po wydawcach — cisza. We wrześniu 1994 roku pojechał z nią na targi ECTS w Londynie, podszedł do stoiska Team17 i dostał ofertę na miejscu. Rok później Worms wyszły pod nową nazwą i zostały najbardziej rozpoznawalną marką tego wydawcy.

Amiga, na której powstały Wormsy, wróciła do życia

Ten dodatek ma konkretny punkt startu i jest nim rekapowanie. W październiku 2024 roku Davidson napisał, że komputer, na którym zrobił Wormsy, jest po wymianie kondensatorów i znowu chodzi, a zawartość wreszcie ma kopię. Dorzucił wtedy jedno zdanie, które przeszło bez echa: „So looks like I'll be getting back into games development. I have a Worms DC update to finish”. Niecałe dwa lata później update leży na serwerze.

Źródła nie wymieniają grup sceny z nazwy. Szkoda, bo akurat ta lista interesuje mnie bardziej niż to, że plansz jest czterdzieści.

Na czym to odpalić. Potrzebna jest AGA, więc gołe 68000 z sześćsetki odpada — mój ówczesny sprzęt tej gry nie zobaczył i nie zobaczy. Zostaje A1200, A4000, THEA1200, które właśnie zjeżdża z taśmy, albo emulacja: WinUAE, Amiberry, co kto lubi. W 2021 roku ogłoszono, że Worms: The Director's Cut wejdą też do zestawu gier A500 Mini.

Obok paczki z planszami są jeszcze dwie rzeczy. Album remiksów: dziewięć nowych kawałków zainspirowanych motywem Bjørna Lynne'a z oryginalnych Wormsów. I WormPrefs 2.0 — narzędzie chodzące w przeglądarce, w którym składasz dwuwarstwowe mapy, zestawy gór, tereny i drużyny, bez dotykania Amigi. Do tego Discord i, jak piszą autorzy, rozważane wydanie fizyczne.

Tydzień klasyczna Amiga ma wyjątkowo dobry, bo trzy dni wcześniej OpenTTD dostało wersję 1.2.0 na 68k. Różnica jest taka, że OpenTTD to port cudzej gry, a tutaj do własnego kodu wraca człowiek, który go napisał.

Strona wciąż jest łatana. Ostatni wpis w changelogu ma datę 8 sierpnia, godzinę 2:37 w nocy czasu brytyjskiego i treść „fixed LhA archive links (for real this time)”. Ktoś siedział nad tym po nocy i poprawiał linki do archiwów LhA. Trzy dekady po premierze pierwszych Wormsów.

EOF / 8 MIN READBOOTBLOCK:/gry/worms-directors-cut-doda
<< Windows CE znowu w sieci. Proxy, które r…

Komentarze

Czytają wszyscy. Żeby dodać komentarz, zaloguj się — GitHub, Google albo e-mail.