Ostatnia minuta 2016 roku miała 61 sekund. Po 23:59:59 zegary atomowe pokazały 23:59:60 i dopiero potem przyszła północ (u nas wypadło to o 00:59:60, już w Nowy Rok). Była to dwudziesta siódma taka sekunda od 1972 roku i wszystko wskazuje na to, że ostatnia.
Co uchwaliła Generalna Konferencja Miar
15 października w Wersalu 28. Generalna Konferencja Miar (CGPM) przyjęła rezolucję nr 5 o ciągłości UTC. Od 20 maja 2027 roku czas uniwersalny koordynowany płynie bez skoków. Różnica między UTC a UT1, czyli czasem wyznaczanym przez obrót Ziemi, może urosnąć do godziny. Dotąd pilnowano, żeby trzymała się poniżej sekundy, i stąd brały się te dokładki. Noël Dimarcq, przewodniczący Komitetu Doradczego ds. Czasu i Częstotliwości (CCTF), pisze w komunikacie, że nowa granica wystarczy na kilka tysiącleci.
Według niego decyzja zapadła „after 30 years of debates” i trudno to uznać za przesadę. Poprzednia konferencja, w 2022 roku, kazała podnieść dopuszczalną różnicę „in, or before, 2035”. Teraz termin przyspieszono o osiem lat.
Tego samego dnia przegłosowano jeszcze dwie rzeczy, przy których sekunda przestępna wygląda na problem z poprzedniej epoki. Rezolucja nr 4 szykuje nową definicję sekundy na rok 2030, bo najlepsze optyczne wzorce częstotliwości są już o dwa rzędy wielkości dokładniejsze od cezowych zegarów fontannowych. Rezolucja nr 6 dotyczy wspólnej skali czasu dla Księżyca :)
Dlaczego zrezygnowano z sekundy przestępnej
Bezpośredni powód to sama Ziemia. Zmiany w jej obrocie sprawiły, że realna stała się pierwsza w historii ujemna sekunda przestępna, czyli minuta z 59 sekundami. Nikt nigdy takiej nie przeprowadził, a BIPM pisze wprost, że oznaczałaby dodatkowe ryzyko dla infrastruktury krytycznej.
Zwykła, dodatnia sekunda też narobiła szkód. 30 czerwca 2012 roku po jej wstawieniu sypały się systemy w Reddicie (na Apache Cassandra), w Mozilli (na Hadoopie) i w Qantasie. Linux daje sekundzie przestępnej tę samą wartość licznika co poprzedniej 23:59:59, inne systemy liczą ją jako 00:00:00, a żaden standard tego nie rozstrzyga. Google, zamiast wstawiać ją na raz, rozsmarowywało ją na około 20 godzin, lekko spowalniając własne zegary.
Nie wszyscy byli za. Rosja chciała odsunąć zmianę do 2040 roku, bo GLONASS, w przeciwieństwie do GPS, uwzględnia sekundy przestępne. GPS ma własną skalę i wyprzedza dziś UTC o 18 sekund, a przy ciągłym UTC ta różnica już się nie zmieni.
Sekunda przestępna a zegarki sterowane radiowo
Najbardziej szkoda mi jednego bitu. Nadajnik DCF77 z Mainflingen, z którego synchronizują się zegarki i budziki sterowane radiowo w naszej części Europy, co minutę nadaje kod czasu. Bit nr 19 to zapowiedź sekundy przestępnej: zapala się na godzinę przed nią, a samą sekundę nadajnik wstawia jako sześćdziesiątą. Po maju 2027 nie będzie już czego zapowiadać. Zegarków bez radia, jak Casio F-91W, to i tak nigdy nie dotyczyło, bo przestawia się je palcem.
Amidze też jest wszystko jedno. AmigaDOS trzyma datę jako dni od 1 stycznia 1978, minuty i ticki, więc sekundy numer 60 nie ma w nim gdzie zapisać, a uniksowy licznik czasu też jej nie liczy. Domowe komputery mają inne zmartwienie: rok 2038, o którym pisałem przy MorphOS-ie 3.20.
Na zegarku, w telefonie i w Workbenchu nic się nie zmieni. W najbliższą niedzielę, 25 października, i tak przechodzimy na czas zimowy, a tę godzinę zauważa każdy. Sekundy przestępne przez 44 lata dokładano tak, że poza administratorami serwerów mało kto o nich wiedział.
Za kilka tysięcy lat ktoś będzie musiał zdecydować, co zrobić z nazbieraną godziną. Ciekawe, czy DCF77 będzie wtedy jeszcze nadawał i czy bit 19 doczeka się drugiego życia.
